Pierwsze rekolekcje dla seniorów w naszej archidiecezji

Poniżej przedstawiamy świadectwa z pierwszych w naszej diecezji rekolekcji dla seniorów. Przeczytamy, jak przeżyli rekolekcje i co było dla nich ważne:

  • Tomasz Białopiotrowicz
  • Lidia i Czesław Rodakowie
  • Danuta i Grzegorz Rakowscy
  • Elżbieta i Witold Kowalczykowie

Zyskaliśmy wiele…

Od 1 do 4 maja br, po raz pierwszy w naszej archidiecezji, odbyły się rekolekcje dla seniorów. Prowadził je ks. Roman Adamczyk z radomskiej parafii Najświętszego Serca Jezusa, wspomagany przez Basię i Krzysztofa Malinowskich, również z Radomia.

29 osób z naszej archidiecezji wraz z przybyłymi gośćmi zdołało przez kilka dni, mocą Łaski, stworzyć wspólnotę pełną radości i humoru. Jednocześnie dzieliliśmy się problemami, jakie przeżywają ci, którzy przeszli już apogeum swego życia: mniej lub bardziej bolesnych dolegliwości, cierpień duchowych, moralnych i fizycznych. Dzieliliśmy się również radościami jakich doświadczamy.

Radosna atmosfera świadczyła, że m.in. dzięki uczestnictwie w Domowym Kościele – gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie, potrafimy być ludźmi nienarzekającymi, niezgorzkniałymi. Potrafimy przeżywać swoje trudności z Jezusem, który nas prowadzi i daje pogodę ducha.

Ksiądz Roman oparł program rekolekcji na schemacie ORD i ORAR I czyli pogłębiał treści: charyzmatu Światło-Życie, rzeczywistości Nowego Człowieka, Nowej Wspólnoty, Nowej Kultury. Wzbogacił je wskazówkami Jana Pawła II z  „Listu do osób w podeszłym wieku”.

Zyskaliśmy świeże spojrzenie jak to jest być nowym człowiekiem w podeszłym wieku i w nowej wspólnocie i jak tworzyć nową kulturę.

Tomasz J. Białopiotrowicz


Troski i lęki starości – odeszły!

W najpiękniejszym miesiącu roku jakim jest maj, w dniach 1–4.05. 2019 r. byliśmy z mężem w Nałęczowie na rekolekcjach dla seniorów. Spotkaliśmy się tutaj z wieloma małżeństwami, z którymi zaczynaliśmy naszą drogę wzrostu duchowego w DK. Było wiele radości i wspomnień z dawnych lat.

Do Nałęczowa przyjechaliśmy z wieloma pytaniami m.in.: Co Bóg ma nam do przekazania w tym trzecim etapie naszego małżeńskiego życia, gdy dopływamy na naszej „łodzi życia” do brzegu i ku zachodowi słońca?

Wielkim bogactwem tych rekolekcji były dla nas spotkania w grupach, gdzie mogliśmy się podzielić swoimi troskami i problemami. Fragmenty z Pisma Świętego wybrane przez księdza Romana na namiot spotkania, dawały odpowiedź na wiele naszych pytań, problemów i wątpliwości.

Pan Bóg mówi do nas (Ewangelia J 3, 31-36), że wszystko powierzył Jezusowi. Żebyśmy jeszcze bardziej uwierzyli i powierzyli siebie i nasze małżeństwo Jego Synowi i Duchowi Św. W czasie tych rekolekcji na nowo odkryłam słowa z Ewangelii J 6, 16-21. Z tego fragmentu (wers 20) „To Ja jestem, nie bójcie się”, wszystkie troski, lęki starości i pytania – co dalej? – odeszły. Świadomość tego, że Jezus jest większy od moich największych zmartwień i lęków uspokoiło nas i wyciszyło. Po co ja się właściwie boję? Przecież mam Największego Obrońcę na tym świecie i tylko trwać przy Nim i w Nim.

Dziękujemy Bogu za ten dany nam wspólny z mężem czas i niech będzie Chwała Panu Bogu Naszemu. Niech dobry Bóg błogosławi księdzu Romanowi, który prowadził te rekolekcje, oraz małżeństwom, z którymi mogliśmy się razem modlić.

Lidia i Czesław Rodakowie


Rekolekcje dla seniorów – weteranów Domowego Kościoła

Już od pierwszych chwil czuło się atmosferę jedności i radości, jaką pamiętamy z naszych pierwszych i wielu kolejnych rekolekcji oazowych. Konferencje i rozważania dotyczyły odczytywania wierności charyzmatowi Ruchu (Światło-Życie, Nowy Człowiek, Nowa Wspólnota, Nowa Kultura) tak, jak to widział Ojciec Założyciel, Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki – prorok naszych czasów, mający wizję Kościoła XXI wieku. Nowatorstwem tych rekolekcji było to, że znane nam dobrze hasła odkrywaliśmy z zupełnie innej perspektywy – seniorów życia, weteranów ruchu oazowego.

Podczas konferencji i spotkań w grupach rozważaliśmy kilka bloków tematycznych, między innymi potrzebę poznawania prawdy, jej wyrażania, bronienia i życia nią w naszej rzeczywistości, konieczność ciągłego wzrostu duchowego budowanego na prawdzie. Ks. rekolekcjonista podkreślał, że taka potrzeba wynika z badań w dziedzinie teologii, nauk społecznych i medycznych. Sporo uwagi poświęciliśmy tematowi Nowego Człowieka. Powinien to być to człowiek zintegrowany, dbający o harmonijny rozwój fizyczny, intelektualny i duchowy:

  • fizyczny: aktywność fizyczna, dbanie o zdrowie, otwarcie na innych; w imię miłości dbaj o siebie, abyś nie był ciężarem dla innych;
  • intelektualny: poznawać prawdę, być otwartym na to, co niesie rzeczywistość, ale być krytycznym i selektywnym – wybierać to, co dobre i odrzucać to, co złe; odrzucać skrajności. Ćwiczyć pamięć poprzez rozwiązywanie krzyżówek, gry planszowe, naukę języków, czytanie książek itp. Utrzymywać i pielęgnować przyjaźnie, nie zamykać się w sobie;
  • duchowy: im więcej jestem kimś dla siebie, tym więcej jestem kimś dla innych; „spraw Boże, abym był kimś, ale z Chrystusem, przez Chrystusa i w Nim, a nie sam”. Trzeba dbać o dobre ziarno (jesteśmy siewcami, ważne jest, jakie ziarno siejemy), a nie tylko o glebę (przyjmowanie ziarna).

Nowy Człowiek zatem, to człowiek zewangelizowany, żyjący zasadami Ewangelii.

Szczególnie ważne były uwagi, w jaki sposób przeżywać swoje dojrzałe lata:

  • wytworzyć w sobie bariery, ograniczające przeżycia traumatyczne; mając świadomość swoich ograniczeń – być jednak asertywnym;
  • włączyć to wszystko, co boleśnie przeżywamy – w cierpienia Chrystusa,
  • dostrzegać Bożą Opatrzność w tym, co już przeżyliśmy i być otwartym na Boże miłosierdzie w tym, co jeszcze przed nami,
  • zdawać sobie sprawę z naszych praw ludzi starszych: prawa do radości z życia, dobierania sobie towarzystwa, określania granic, których inni nie mogą przekraczać wobec nas – umieć wtedy powiedzieć „nie”.

W grupach dzieliliśmy się problemami, poruszanymi w katechezach, odnosząc je do swoich przeżyć, radości i trudności. Wymowne były świadectwa małżonków, jak Bóg umacnia ich w cierpieniach i trudach życia. Świadectwem samotnego życia po śmierci małżonka i córki podzieliła się Elżbieta Ogrodnik. Było to świadectwo całkowitego zawierzenia Bogu, bo tylko w Nim jest moc i siła na przeżycie samotności, w Nim nadzieja i ufność na spotkanie z ukochanymi osobami po drugiej stronie życia.

Elżbieta Ogrodnik (po prawej)

Ciekawą formą pogodnego wieczoru było dzielenie się uczestników świadectwami, dotyczącymi bliskich im świętych, błogosławionych i sług Bożych, przez wstawiennictwo których modlą się do Boga i otrzymują wiele łask.

Nasze wrażenia, refleksje i postanowienia z przeżytych rekolekcji:

  • Na każdych rekolekcjach, także i tych, odczuliśmy i doświadczyliśmy charyzmatu wspólnoty.
  • Po rekolekcjach, oprócz miłych wspomnień zapisanych w pamięci, pozostaje przede wszystkim chęć wcielania w życie rozważanych treści.
  • Chcemy z Bożą pomocą realizować zasady ewangeliczne, aby niezależnie od naszego wieku, wciąż stawać się Nowym Człowiekiem, jakim pragnął widzieć każdego z nas Ojciec Założyciel.
  • Będziemy się częściej modlić się za wstawiennictwem naszych patronów z Chrztu Świętego i innych bliskich nam świętych, błogosławionych i sług Bożych.
  • Wyrażamy wdzięczność Panu Bogu za dar wzrostu duchowego i zbliżania się do nowego człowieka dzięki formacji, jaką przeżywamy w Domowym Kościele. Niech Bóg będzie uwielbiony!
  • Za cenne i godne polecenia uważamy organizowanie rekolekcji dla seniorów – weteranów Domowego Kościoła (jak nas określił ksiądz Roman).

Za przeżyte rekolekcje: „Chwała Panu!”

Danuta i Grzegorz Rakowscy


Czas jesieni życia

„Wielbi dusza moja Pana
i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy”
(Łk 1, 46-47)

W atmosferze wielkiej radości i uwielbienia Pana przeżywaliśmy w Nałęczowie trzydniowe rekolekcje dla seniorów. Zgodnie ze wskazaniami rekolekcjonisty, ks. Romana Adamczyka, stosowaliśmy metodę retrospekcji: z Bożej perspektywy i z perspektywy czterdziestoletniego wzrastania w Ruchu Światło-Życie, w Domowym Kościele, patrzyliśmy każde z nas na siebie, na nasze małżeństwo, rodzinę, wspólnotę oazową, parafialną, wspólnotę Kościoła.

Witek Kowalczyk (patrzy w obiektyw, Ela – obok Witka – rozmawia z Tomkiem Białopiotrowiczem)

Był to czas zatrzymania się, aby zobaczyć jak „wielkie rzeczy uczynił nam Wszechmocny” (Łk 1, 49). Wyrażaliśmy naszą ogromną wdzięczność Bogu za ogrom łask, których nie sposób tu wymienić, gdyż ich lista byłaby bardzo długa. To Jezus był dla nas światłem, mocą i siłą w rozwiązywaniu konfliktów małżeńskich, problemów w rodzinie i pracy, pomocą w wychowywaniu dzieci. To Jezus okazywał miłosierdzie, przebaczał grzechy, pocieszał w chwilach najtrudniejszych, gdy odchodzili do domu Ojca nasi najbliżsi: rodzice, krewni, przyjaciele. To właśnie Jezus zatroszczył się o naszą wiarę, o rozwój duchowy i podarował nam jako pomoc wspólnotę oazową Domowego Kościoła. Jemu niech będzie chwała!

Ks. rekolekcjonista mocno podkreślał, że każdy z nas otrzymał od Pana Boga wspaniały ogród łask, który trzeba ciągle pielęgnować, bo inaczej zarośnie chwastami. Na jakim etapie życia jesteśmy dziś? Jakie są nasze cele, gdzie i komu możemy być potrzebni? Na te i inne pytania odpowiadaliśmy sobie poprzez słowa Pisma św., homilie i konferencje kapłana, adorację Najświętszego Sakramentu, głęboką osobistą refleksję i świadectwa uczestników. Otrzymaliśmy wyraźną odpowiedź, że nie trzeba bać się starości, ale ją godnie i owocnie przeżywać. Pan cały czas czuwa nad nami. Nasz wiek seniorów to czas szczególnie nacechowany modlitwą, mądrością, doświadczeniem i ciągłym dojrzewaniem. Aby nasze życie było coraz piękniejsze, ma być ofiarne na wzór Chrystusa Sługi: trzeba ofiarować z siebie jak najwięcej Panu Bogu i ludziom.

Najważniejsze zadania dla nas na teraz, to pielęgnowanie miłości małżeńskiej i rodzinnej, troska o zdrowie i wypoczynek, o harmonię między duchem i ciałem, stawianie granic smutkom i pesymizmowi. Podczas rekolekcji każdego dnia szliśmy w kierunku syntezy życia we wszystkich dziedzinach.

Ks. Roman zachęcał nas, byśmy jako małżonkowie-seniorzy przeżywali z miłością i ze spokojem okres „drugiego narzeczeństwa”. Mamy być znów dla siebie, ze sobą, dumni z owoców naszej wspólnej drogi. Możemy pięknie przejść ten etap dzięki temu, że przed laty wybraliśmy Chrystusa jako Pana i Zbawiciela. On nas prowadzi, umacnia i uświęca. I chociaż zdrowia i sił wciąż nam ubywa, chociaż wolniej chodzimy, to jednak mamy szybciej dojrzewać i coraz więcej i piękniej kochać. Z tym przesłaniem wróciliśmy do domu, aby je realizować.

Elżbieta i Witold Kowalczykowie

Poniżej kilka zdjęć z rekolekcji dla seniorów