Z ogromną radością spotkaliśmy się w miniony weekend (18-20 IX) na Sławinku, na kolejnym roku Szkoły Animatora. Pojawiły się znajome twarze, pojawiły się także nowe osoby rozpoczynające swoją przygodę na tej drodze.

Pierwsza sesja kontynuowała dwuletni cykl drogowskazów, mówiliśmy zatem przez ten weekend o modlitwie. Przez spotkania z gośćmi, warsztaty, konferencje, spotkanie w grupie, a przede wszystkim przez osobiste spotkanie z Panem na Eucharystii, adoracji, namiocie spotkania odkrywaliśmy rolę modlitwy w naszym chrześcijańskim i animatorskim życiu.

Wartościowych myśli, dyskusji i wskazówek nie brakowało, ale wychodzimy z tego zjazdu z przekonaniem – nie ma dobrego animatora i jego autentycznego świadectwa bez życia modlitwy w nim. A najważniejsza wskazówka jaką zabieramy do domu, to ta, że trzeba się modlić.

Na Szkole Animatora poza wspomnianymi już punktami ważne jest zwyczajne bycie razem, wspólne dyżury, rozmowy, gra w planszówki – siła wspólnoty. Również pogodny wieczór pomógł nam w tym odkrywaniu siebie i daru spotkania z innymi, może troszczę w kosmiczny sposób 😉

Po tak intensywnym, ale fantastycznym spotkaniu czujemy się niesamowicie pobudzeni do trwania na modlitwie i rozwijania jej w naszym życiu.